Kolorowe ściereczki, kolorowe mopy – po co naprawdę są?

Facebook
Twitter
LinkedIn
Pinterest
Pocket
WhatsApp
System kodowania kolorystycznego ścierek do sprzątania

Na pierwszy rzut oka to drobiazg. Kilka kolorów, lepsza organizacja, porządek w magazynie. W praktyce jednak to jeden z tych elementów, które decydują, czy sprzątanie jest faktycznie bezpieczne – czy tylko sprawia takie wrażenie.

Bo w tej pracy nie chodzi wyłącznie o to, żeby było czysto. Kluczowe jest to, gdzie trafiają zanieczyszczenia, które zbieramy. Jeśli nie mamy nad tym kontroli, zaczynamy je po prostu przenosić z miejsca na miejsce.

I tu pojawia się sens kolorów.

Jeden z najbardziej popularnych podziałów kolorów ściereczek to:

  • czerwony – do misek WC, pisuarów i ich najbliższego otoczenia
  • niebieski – szyby i przeszklenia, meble, powierzchnie ponad podłogowe
  • zielony – kuchnie, jadalnie, aneksy kuchenne, prace dezynfekcyjne
  • żółty – łazienki, umywalki, prysznice, armatura i pozostałe wyposażenie

Dobrą praktyką jest również stosowanie różnej kolorystyki znakowania nakładek na mopa, które powinny wyglądać następująco:

  • czerwony – podłogi w sanitariatach ( toalety, prysznice)
  • niebieski – podłogi w strefach biurowych i komunikacyjnych
  • zielony – podłogi w strefach kuchenny (jadalnie)

To nie jest kwestia wygody ani estetyki. To podział stref sprzątania oparty na poziomie ograniczania ryzyka roznoszenia zanieczyszczeń i bakterii. Ściereczka użyta w toalecie nie powinna nigdy trafić na biurka czy do kuchni lub odwrotnie. I tak samo jest z mopem.

Kolejną wartością takiego rozwiązania jest ułatwienie i ujednolicenie sposobu czyszczenia poszczególnych stref w sytuacji rotacji personelu (praca zmianowa, nowy pracownik, zastępstwo).

Brzmi prosto. W praktyce jednak łatwo jest tą zasadę zgubić.

Dobrym przykładem jest jeden z obiektów biurowych – cztery piętra, wszystko wyposażone zgodnie ze standardem. Kolorowe mopy, kolorowe ściereczki, oznaczenia. Na pierwszy rzut oka wszystko działało.

Dopiero przy bliższym przyjrzeniu się wyszło, jak wygląda codzienna praktyka.

Każda z osób sprzątających przypisała sobie jeden kolor. Nie według stref, tylko „dla siebie” i swojego piętra. Chodziło o to, żeby się nie mieszało i żeby każdy miał swój zestaw. W efekcie jeden kolor obsługiwał całe piętro – niezależnie od tego, czy była to toaleta, korytarz czy kuchnia.

Z punktu widzenia organizacji nic się nie stało. Z punktu widzenia higieny – dokładnie odwrotnie.

Tą samą ściereczką czyszczona była toaleta a później stół w jadalni. Nikt nie robił tego celowo. Po prostu system został zrealizowany inaczej, niż powinien. I to wystarczyło, żeby nieświadomie przenosić zabrudzenia i bakterie. Strach pomyśleć gdyby doszło do zakażenia pracowników obsługiwanego budynku.

Odpowiedzialność za prawidłowe wdrożenie i funkcjonowanie systemu kolorystycznego spoczywa na całej firmie usługowej (poprzez edukowanie pracowników, nadzoru).

Podobny problem bardzo często pojawia się przy praniu ściereczek.

W teorii mamy podział kolorystyczny. W praktyce wszystko trafia do jednej pralki, w jednym cyklu. Argument jest zawsze ten sam: „przecież to się pierze w chemii”.

Tyle że w tym momencie sami mieszamy strefy, które wcześniej próbowaliśmy oddzielić. Ściereczki z toalet i kuchni trafiają razem do jednego wsadu. Nawet jeśli są później wyglądają na czyste to nie ma gwarancji że drobnoustroje ze ściereczki czerwonej (toaleta) nie przeniosły się na zieloną (kuchnia).

I to są właśnie momenty, w których zaczyna się problem – niewidoczny na pierwszy rzut oka.

Z zewnątrz wszystko wygląda dobrze. Powierzchnie są czyste, podłogi umyte, zapach świeży. Tylko że z punktu widzenia higieny przenosimy zanieczyszczenia tam, gdzie wcześniej ich nie było co już stanowi ryzyko.

To nie jest teoria ani „wewnętrzna zasada branży”. Na dokładnie te same ryzyka wskazują wytyczne WHO (Guidelines on Core Components of Infection Prevention and Control Programmes), CDC (Environmental Cleaning and Disinfection Recommendations) czy ECDC. Organizacje takie jak  PIGC oraz praktyczne standardy NHS przekładają te założenia na konkretne rozwiązania – między innymi poprzez system kodowania kolorystycznego.

Podsumowanie

  • zawsze stosuj ściereczkę określonego koloru do powierzchni, dla której jest przeznaczona
  • ściereczkę zawsze składamy na minimum cztery części i używamy jej tak, aby każda ze składanych powierzchni ściereczki została użyta
  • środek nanosimy zawsze na ściereczkę, a nie na powierzchnię
  • ściereczki o różnych kolorach nie powinny był składane razem
  • ściereczki o różnych kolorach powinny być prane osobno


Kolorowy system ma sens tylko wtedy, gdy jest stosowany konsekwentnie. Kolory przypisujemy do stref ryzyka i tego pilnujemy – zarówno w pracy, jak i przy praniu. Kluczowe jest też jedno: powinniśmy tak przekazać wiedzę a pracownik rozumiał, dlaczego to robimy i chciał tego przestrzegać. Bez tego każdy system prędzej czy później zaczyna się upraszczać – aż przestaje działać.

 

System kodowania kolorystycznego ścierek do sprzątania
Facebook
Twitter
LinkedIn
Pinterest
Pocket
WhatsApp

Zapisz się na newsletter

Nigdy nie przegap żadnych ważnych wiadomości. Poinformujemy Cię o nowym wydaniu magazynu Forum Czystości. Zapisz się już teraz!