Jedno urządzenie, a wiele zastosowań…

Facebook
Twitter
LinkedIn
Pinterest
Pocket
WhatsApp

Decydując się na zakup określonego urządzenia dla naszej firmy, nie zawsze zdajemy sobie z tego sprawę albo często zapominamy, że posiada ono jeszcze dodatkowe funkcje. Najczęściej bowiem kupujemy sprzęt do wykonywania określonej pracy…

Moje uwagi wydają się oczywiste, ale trzeba i należy o tym przypominać. Zacznijmy od najprostszych urządzeń mechaniczno- -elektrycznych, a więc odkurzaczy…

Odkurzacz do pracy na sucho bądź mokro

Często sprzęt taki jest oferowany jako dwufunkcyjny, a więc w standardzie zawiera akcesoria do pracy na sucho i mokro. Ale gdy mamy odkurzacz tylko jednofunkcyjny, a więc na przykład do pracy na sucho, to jeżeli są dostępne do tego urządzenia akcesoria do pracy na mokro (najczęściej będą to odpowiedni filtr i ssawka z gumami), to w ten oto prosty sposób powstaje nam odkurzacz dwufunkcyjny.

Odkurzacz do prania wykładzin, tzw. ekstraktor

Tu najczęściej w standardzie mamy ssawkę do prania dywanów (do prania tapicerki czasami trzeba dokupić osobno), ale po dokupieniu ssawki z gumami otrzymujemy odkurzacz do zbierania wody i zabrudzeń mokrych. Bywa też tak, że z niektórych odkurzaczy ekstrakcyjnych można zrobić odkurzacz do pracy na sucho i dokupić takie akcesoria. Zależy to od budowy odkurzacza (podstawy ze zbiornikiem najczęściej). Oczywiście są i tacy producenci, którzy wprost oferują odkurzacz wielozadaniowy, a więc wyposażony w akcesoria w standardzie do prania wykładzin, tapicerki, zbierania wody, odkurzania na sucho i czyszczenia na mokro.

Co nam daje doposażenie jednego urządzenia w wiele akcesoriów? A to, że w wypadku zlecenia w danym obiekcie nie musimy zabierać z sobą kilku urządzeń, ale daną pracę możemy wykonać jednym, odpowiednio wyposażonym.

Szorowarka

Drugą kategorią urządzeń, jakie chciałbym polecić ze względu na ich wielozadaniowość, są urządzenia jednotarczowe, czyli szorowarki. Najczęściej występują w rozmiarach o szerokości powierzchni roboczej między 13 a 20 cali, a pracują na zasadzie kręcącego się koła.

Można też spotkać szorowarki, w których okrągła tarcza wykonuje ruchy oscylacyjne, a więc nie kręci się, tylko wibruje, najczęściej w dwóch kierunkach.

Istnieją też szorowarki z elementem czyszczącym w kształcie prostokąta.

Szorowarka jest przede wszystkim wykorzystywana do doczyszczania powierzchni, a w szczególności do ściągania czy usuwania starych powłok polimerowych. Urządzenie przez wiele osób jest uznawane za trudne do opanowania i większość użytkowników ma przykre doświadczenia z nim związane. Jednak pracę można sobie ułatwić po zastosowaniu kilku punktów z instrukcji obsługi. Urządzenie to można też wykorzystać – o czym większość z nas czasami zapomina – jako świetny sprzęt do prania dywanów i wykładzin. Tradycyjnie robi się to ekstraktorem – i tu wykonujemy czyszczenie przede wszystkim przy aplikacji roztworu roboczego.

Jeśli użyjemy do tego szorowarki, dochodzi nam element mechaniczny w postaci miękkiej szczotki. Dzięki temu pranie jest skuteczniejsze.

Drugą zaletą jest to, że przy użyciu płynu szamponującego nie pierzemy wykładziny roztworem wodnym, lecz wytwarzaną dzięki ruchom obrotowym szczotki pianą i to ma wpływ na szybsze schnięcie wykładziny.

No i trzecie zastosowanie, które znam, to możliwość przefroterowania posadzki dzięki zastosowaniu szczotki do polerowania-froterowania albo założeniu pada, np. czerwonego. Taki rodzaj pracy może pomoc nam pozbyć się mazów i nalotów na posadzce.

Urządzenia szorujące mogą też występować jako tzw. Maszyny duo speed, a wtedy pracują w dwóch zakresach obrotowych szczotki, np. 150 obrotów na minutę i 300 obrotów na minutę. 150 obrotów używamy najczęściej do doczyszczania, a 300 – do froterowania.

Froterka

Urządzeniem pośrednim między szorowarką a polerką jest froterka, która może oferować szybkość pracy szczotki 500 obrotów na minutę. Jest to urządzenie raczej do froterowania powierzchni, ale czasami można użyć go jako szorowarki.

Polerka

No i polerki o prędkości szczotki od 900 do nawet kilku tysięcy obrotów na minutę. Generalnie są to urządzenia tylko do polerowania. Nie nadają się do czyszczenia powierzchni ze względu na dość szybkie obroty szczotki.

I tu mała uwaga, mamy najczęściej polerki o szerokości powierzchni pracy 20 cali, które sprawują się całkiem dobrze, ale istnieją też polerki o szerokości powierzchni roboczej mniejszej – 16 i 17 cali – które moim zdaniem są lepsze pod względem kultury i łatwości prowadzenia, a także dzięki mniejszej średnicy pola pracy wjadą w większą liczbę miejsc.

Automaty szorująco-zbierające

Czas na największe urządzenia, czyli automaty szorująco-zbierające! Tradycyjnie maszyny takie oferują trzy tryby pracy.

Podstawowy tryb to praca w jednym cyklu, polegająca na czyszczeniu posadzki i jednoczesnym zbieraniu brudu. Maszyną taką możemy też tylko czyścić posadzkę, rozprowadzając roztwór roboczy na określonym miejscu, czemu towarzyszy najpierw szorowanie, a potem zebranie zabrudzeń z posadzki. Albo możemy też tylko zbierać zabrudzenia płynne z posadzki. I to na przykład w jakimś zakładzie przemysłowym, gdzie doszło do awarii na posadzkę leje się woda i trzeba szybko zareagować, i zacząć usuwać płyn z posadzki.

Nie wszyscy wiedzą, że maszyny czyszczące to świetne urządzenia w funkcji odkurzacza do pracy na mokro. Mobilne – w przypadku maszyny bateryjnej o własnym zasilaniu akumulatorowym; a w przypadku maszyny z operatorem siedzącym – urządzenie o dużej wydajności poboru płynu. Po zamontowaniu w miejscu podłączenia węża do ssawy rury metalowej z ssawką do zbierania wody (ssawka z gumami) mamy gotowy odkurzacz do pracy na mokro. Możemy wtedy użyć takiej maszyny jako urządzenia do zbierania płynów z miejsc trudno dostępnych, a więc z takich, gdzie ssawa maszyny nie da rady. Dzięki temu raczej nie potrzebujemy dodatkowego odkurzacza, a zaopatrujemy się jedynie w rurę metalową z ssawką i ewentualnie dłuższy wąż giętki.

Oczywiście nie wszystkie tego typu urządzenia możemy w ten sposób wykorzystywać, ale jest ich wiele.

Kwestia napędu

Przy okazji omawiania maszyn szorująco-zbierających chciałbym jeszcze poruszyć kwestię przenoszenia napędu w takich urządzeniach. Chodzi tu przede wszystkim o maszyny z operatorem siedzącym. Większość urządzeń ma napęd na koła przednie, ale są też takie z napędem na koła tylne. 

Jakie ma to znaczenie podczas wyboru maszyny? Ma, i to czasami duże. Na przykład maszyna z napędem tylnym lepiej będzie pokonywać wzniesienia czy podjazdy ze względu na umieszczenie jej środka ciężkości i jej dociążenie. Jest ona mniej narażona na poślizgi w środowisku pracy o dużej wilgotności albo dużej ilości mokrego materiału na posadzce oraz tam, gdzie środowisko pracy ze względu na charakter produkcji zakładu odznacza się śliskością. Te kryteria powinny nas skusić do zakupu maszyny z tylnym napędem. 

Często klient chcący kupić maszynę samojezdną do mycia np. parkingów wielopoziomowych pyta, czy może ona pokonywać wzniesienia między piętrami i je myć. Tu maszyna z tylnym napędem jest odpowiedniejsza, ale i tak na pewno nie powinno się nią myć takiej powierzchni. Przy czym przemieszczanie się nią między poziomami parkingu powinno się raczej odbywać powoli, z zachowaniem szczególnej ostrożności i z pustymi zbiornikami.

Mimo wszystko w takiej sytuacji zalecałbym skorzystanie z windy, aby zmienić poziom pracy.

Dezynfekcja dużych powierzchni

To teraz kwestia na czasie. Epidemia wymusiła na naszej branży radzenie sobie z tym problemem. I tak niektórzy wytwórcy maszyn już na etapie produkcyjnym dokładają odpowiednie moduły do swoich maszyn – np. zestaw natryskowy do rozprowadzania produktu do dezynfekcji – i dzięki temu możemy myć i dezynfekować powierzchnię (w szczególności płaską) w jednym cyklu albo tylko ją dezynfekować. Maszyny samojezdne dają nam możliwość wykonania takiej pracy w krótkim czasie przy minimalnym wysiłku. A są i takie rozwiązania, że do gotowych maszyn montuje się jako osobny zestaw do dezynfekcji i wtedy klient ma możliwość wyboru, czy chce kupić tradycyjną maszynę do mycia za standardową cenę, czy chce dokładkę w postaci zestawu do dezynfekcji, co oznacza dopłatę za dodatkową funkcję To rozwiązanie wydaje się lepsze ze względu na koszt i też możliwość dopasowania takiego modułu do potrzeb klienta i obiektu. Uwaga! W tego typu maszynach z modułem do dezynfekcji nie powinno się stosować gotowych preparatów do dezynfekcji na bazie alkoholu, tylko produkty w postaci koncentratu do przygotowania roztworu roboczego. Aby zakończyć temat maszyn z operatorem siedzącym, trzeba też wspomnieć o maszynach dwufunkcyjnych, które podczas jednego przejazdu zamiotą nam posadzkę, a następnie umyją ją i osuszą. Wiemy, że najpierw trzeba zamieść, ale najczęściej tego nie robimy i z reguły tylko myjemy.

Zakup dodatkowego urządzenia w postaci zamiatarki oznacza, że mamy dwa urządzenia i najpierw zamiatamy, a potem myjemy na mokro, co wydłuża pracę, a najczęściej nie ma na to czasu. Stąd pomysł coraz popularniejszych urządzeń typu dwa w jednym, które wykonują podwójną robotę przy jednym przejeździe, oszczędzając czas i pieniądze.

Mogą to być urządzenia już na etapie składania w fabryce wyposażane w moduł do zamiatania i mycia posadzki albo takie, gdy do już gotowej konstrukcji maszyny szorującej domontowujemy tak zwaną przystawkę zamiatającą. Myślę, że warto się zastanowić nad zakupem takich właśnie urządzeń, kalkulując usługę albo będąc już wykonawcą na danym obiekcie.

Mam świadomość, że tematyka tego artykułu stanowi podstawową wiedzę osób z naszej branży, ale zawsze powtarzam, że nawet takie wiadomości trzeba sobie odświeżać, a pracując już w tej branży wiele lat, nauczyłem się, że każde szkolenie czy prezentacja wnoszą coś nowego albo utrwalają informacje tylko pozornie oczywiste.

Autor

  • Tomasz Wolski

    Area Numatic Manager w firmie POLOR Sp. Z o.o. 20 letnie doświadczenie w branży utrzymania czystości z czego 14 lat głównie w segmencie urządzeń czyszczących. Na co dzień praca z klientami pod kątem prezentacji maszyn i szkolenia – wdrożenia dla firm sprzątających. Obecnie zajmuję się rozwojem sprzedaży i wdrażaniem dobrych technologii dla firm sprzątających. Dzięki wykonywanym obowiązkom służbowym jestem praktykiem w 100%. Całe moje doświadczenie to umiejętności nabyte w czasie pracy w branży utrzymania Czystości jak i podczas szkoleń organizowanych przez grupy producenckie maszyn czyszczących, chemii profesjonalnej i padów czyszczących jak i sprzętu manualnego a nawet i systemów higienicznych.

Facebook
Twitter
LinkedIn
Pinterest
Pocket
WhatsApp

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Zapisz się na newsletter

Nigdy nie przegap żadnych ważnych wiadomości. Poinformujemy Cię o nowym wydaniu magazynu Forum Czystości. Zapisz się już teraz!