Efektywne zarządzanie zasobami ludzkimi w firmie sprzątającej – niewykorzystany potencjał branży

Facebook
Twitter
LinkedIn
Pinterest
Pocket
WhatsApp
Efektywne zarządzanie zasobami ludzkimi w firmie sprzątającej

Od wielu lat pracuję w branży profesjonalnego utrzymania czystości i widzę pewien powtarzalny schemat. Niezależnie od wielkości firmy, regionu czy typu obiektu, problemy są bardzo podobne. Klient narzeka na jakość, kierownik reaguje, pracownik poprawia, po czym po kilku dniach wszystko wraca do punktu wyjścia.

I wtedy pojawia się klasyczne pytanie:
„Dlaczego oni tak pracują?”

Tylko że to pytanie jest postawione w złym miejscu.

Bo prawda jest taka, że pracownik w ogromnej większości przypadków pracuje dokładnie tak, jak został przygotowany, nauczony i zarządzany. Nie lepiej. Nie gorzej. Dokładnie tak.

Żeby to dobrze zrozumieć, warto na chwilę zatrzymać się przy dwóch pojęciach: upstream i downstream.

Downstream to wszystko to, co widzimy na końcu procesu. Czyli sama realizacja usługi, efekt pracy, reakcje na reklamacje, bieżący nadzór, poprawki, kontrole. To jest ten moment, w którym klient mówi „jest czysto” albo „jest źle”.

Upstream to wszystko to, co dzieje się wcześniej. Rekrutacja, wdrożenie pracownika, szkolenia, organizacja pracy, standardy, planowanie, komunikacja. To jest fundament, którego najczęściej nie widać, ale który decyduje o wszystkim.

I teraz najważniejsze.

Branża sprzątająca w ogromnej mierze żyje downstreamem. Reaguje. Gasi pożary. Naprawia. Interweniuje.

A upstream… bardzo często praktycznie nie istnieje.

Powiem wprost, bo inaczej ten artykuł nie miałby sensu.

Największym problemem branży nie jest pracownik liniowy. Największym problemem jest jakość zarządzania.

Nie mówię tego, żeby kogokolwiek uderzyć. Mówię to jako praktyk, który sam przeszedł przez szczeble tej branży. Od pracy fizycznej, przez koordynację, po zarządzanie, technologię  i szkolenia.

Jeżeli pracownik:

  • nie wie co robić,
  • nie rozumie dlaczego to robi,
  • nie ma narzędzi,
  • nie ma wsparcia,
  • nie ma motywacji,

to nie będzie pracował dobrze. I to nie jest jego wina. To jest konsekwencja systemu.

Onboarding, którego nie ma

Pierwszy kontakt pracownika z firmą to moment absolutnie kluczowy. To jest chwila, w której buduje się jego podejście do pracy, poczucie bezpieczeństwa i zrozumienie tego, gdzie trafił.

W praktyce bardzo często wygląda to tak, że nowa osoba dostaje ubranie, krótką informację i zostaje „przyklejona” do kogoś na zmianie. Reszta ma „wyjść w praniu”.

Tylko że w ten sposób nie budujemy żadnego standardu. Budujemy przypadek i powielanie złych nawyków.

Jeżeli chcemy mówić o modelu eksperckim, to onboarding powinien być procesem, a nie zdarzeniem. Powinien mieć swoją strukturę, etapy i jasno określony cel. Można to ująć w prostym modelu 4 kroków:

Najpierw wprowadzenie, czyli pokazanie pracownikowi, gdzie jest i jaka jest jego rola w całym procesie. Potem instruktaż, czyli konkretne „jak to zrobić”. Następnie praktyka pod nadzorem, czyli moment, w którym pracownik wykonuje zadania, ale jeszcze z możliwością korekty. I na końcu samodzielność, która pojawia się dopiero wtedy, gdy mamy pewność, że standard został zrozumiany.

Ten proces wymaga czasu i zaangażowania przełożonego. Bez tego nie ma mowy o powtarzalnej jakości.

Szkolenia jako inwestycja, nie koszt

Branża utrzymania czystości jest branżą techniczną. Pracujemy z różnymi powierzchniami, różnymi rodzajami zabrudzeń, chemią, sprzętem. To wszystko wymaga wiedzy.

A jednocześnie w wielu firmach szkolenia praktycznie nie funkcjonują.

To trochę tak, jakbyśmy oczekiwali od kierowcy, że będzie jeździł bezpiecznie, ale nigdy nie pokażemy mu zasad ruchu drogowego.

Profesjonalne utrzymanie czystości opiera się na konkretnych zasadach i technologiach. To nie jest „machanie mopem”. To jest proces, który wymaga zrozumienia materiałów, środków chemicznych i metod działania

W dobrze zarządzanej organizacji szkolenie nie jest jednorazowym wydarzeniem. Jest cyklem prowadzącym do zapamiętywania. Rozwojem. Stałym podnoszeniem kompetencji. Nie ,,jednorazówką’’, o której personel zapomni już po miesiącu prcy.

I co ważne, szkolenie to nie tylko wiedza techniczna. To również budowanie świadomości pracownika, po co ta praca jest wykonywana i jaki ma wpływ na klienta.

Instruktaż stanowiskowy – moment, który decyduje o wszystkim

Instruktaż stanowiskowy to jeden z najbardziej niedocenianych elementów w branży.

Często sprowadza się do szybkiego pokazania „tu sprzątasz, tu myjesz, tu wyrzucasz”.

A to jest moment, w którym powinniśmy budować nawyki.

Jeżeli ktoś na początku nauczy się robić coś źle, to później będziemy to poprawiać miesiącami. I najczęściej bezskutecznie.

Dobrze przeprowadzony instruktaż powinien zawierać nie tylko pokazanie czynności, ale też wyjaśnienie ich sensu. Dlaczego zaczynamy od góry do dołu. Dlaczego używamy konkretnej chemii. Dlaczego kolejność ma znaczenie.

Człowiek, który rozumie, pracuje inaczej niż człowiek, który tylko wykonuje polecenia.

Motywacja – coś więcej niż wypłata

Bardzo często słyszę, że „w tej branży ludzi motywują tylko pieniądze”.

Nie zgadzam się z tym.

Oczywiście wynagrodzenie jest ważne i powinno być dobrze zaprojektowane. System wieloskładnikowy, w którym część wynagrodzenia zależy od jakości pracy, zaangażowania czy obecności, jest dużo bardziej efektywny niż stała stawka za godzinę.

Ale motywacja to nie tylko pieniądze.

To również sposób, w jaki rozmawiamy z pracownikiem. To czy go widzimy. To czy doceniamy jego pracę.

W wielu firmach komunikacja wygląda tak, że kierownik odzywa się tylko wtedy, gdy jest problem.

Wyobraź sobie, że przez miesiąc robisz coś dobrze i nikt nic nie mówi. A potem raz popełniasz błąd i od razu dostajesz uwagę.

Jak się czujesz?

Dokładnie tak czuje się większość pracowników w tej branży.

Model zarządzania: od kontroli do przywództwa

Jeżeli miałbym wskazać jeden model, który powinien zostać wdrożony w branży, to byłby to model przejścia od zarządzania kontrolnego do zarządzania rozwojowego.

Zarządzanie kontrolne opiera się na sprawdzaniu i wyłapywaniu błędów. Jest reaktywne i krótkoterminowe.

Zarządzanie rozwojowe opiera się na budowaniu kompetencji i świadomości pracownika. Jest proaktywne i długoterminowe.

W praktyce oznacza to zmianę podejścia kierownika.

Z osoby, która „łapie na błędach”, w osobę, która:

  • uczy,
  • wspiera,
  • planuje,
  • przewiduje
  • wskazuje drogę.

To wymaga większego zaangażowania na początku, ale w dłuższej perspektywie drastycznie zmniejsza ilość problemów.

Planowanie pracy – fundament, o którym zapominamy

W dobrze działającym systemie nic nie dzieje się przypadkowo.

Każde zadanie ma swoje miejsce, czas i priorytet.

W wielu obiektach tego nie ma. Praca jest wykonywana „na bieżąco”, w zależności od sytuacji. To prowadzi do chaosu, nierównego obciążenia i spadku jakości.

Planowanie pracy można oprzeć na bardzo prostym modelu: najpierw definiujemy zakres, potem częstotliwość, obszar/miejsce, czas/kolejność obsługi obszarów, a następnie przypisujemy zadania do konkretnych osób i na końcu kontrolujemy efekt.

To jest fundament, który powinien być standardem, a bardzo często nim nie jest.

Planowanie pracy kończy się zazwyczaj na pokazaniu pracownikowi wydruku z załącznika umowy. Tam jest napisane jedynie co czyścić i jak często czyścić. A co z pozostałymi składnikami planu? Pozostawiasz je pracownikowi? I to jest Twój błąd.

 

Na końcu chciałbym zostawić Ci jedną myśl.

Jeżeli jako kierownik, koordynator czy menedżer mówisz, że „ludzie są jacy są”, to w pewnym sensie przyznajesz, że nie masz wpływu na swój zespół.

A to nie jest prawda.

Masz wpływ. I to ogromny.

To Ty tworzysz środowisko pracy. To Ty decydujesz, jak wygląda onboarding. To Ty odpowiadasz za szkolenia, komunikację, motywację i organizację pracy.

I teraz najważniejsze.

Albo zaczniemy w tej branży poważnie traktować zarządzanie ludźmi,
albo dalej będziemy rozmawiać o tych samych problemach za 5, 10 i 15 lat.

Bo jakość usługi sprzątania nie zaczyna się na mopie.

Zaczyna się w głowie osoby, która tym mopem zarządza.

Autor

  • Praktyk, właściciel firmy Nauka Sprzątania. Jako Certyfikowany Trener Polskiej Izby Gospodarczej Czystości od lat szkoli personel liniowy dla wielu firm i organizacji zarówno polskich jak i zagranicznych. Przewodniczący Komisji ds. edukacji branży profesjonalnego utrzymania czystości przy Polskiej Izbie Gospodarczej Czystości oraz członek Krajowego Zespołu Konsultantów Branżowych ds. zawodów i kwalifikacji przy MEN jako przedstawiciel PIGC.

    View all posts
Facebook
Twitter
LinkedIn
Pinterest
Pocket
WhatsApp

Zapisz się na newsletter

Nigdy nie przegap żadnych ważnych wiadomości. Poinformujemy Cię o nowym wydaniu magazynu Forum Czystości. Zapisz się już teraz!