Projektując hotel, myślimy przede wszystkim o komforcie gości, estetyce, funkcjonalności i spójności wnętrza z charakterem obiektu. Znacznie rzadziej na etapie projektowania pojawia się pytanie: jak tę przestrzeń będzie się później sprzątać?
Tymczasem decyzje architekta i inwestora podejmowane przed otwarciem hotelu mogą przez kolejne lata wpływać na czas pracy personelu, zużycie chemii, możliwość zastosowania maszyn, ergonomię oraz całkowity koszt utrzymania czystości. Efektowna aranżacja nie musi być problemem. Powinna jednak uwzględniać fakt, że praktycznie każdy element hotelu będzie wymagał regularnego czyszczenia.
Lobby już dawno przestało być tylko recepcją
Współczesny hol hotelowy coraz częściej pełni wiele funkcji jednocześnie. Obok recepcji znajdują się w nim bary, strefy wypoczynku, miejsca do pracy, kąciki dla dzieci, czytelnie, przestrzenie spotkań czy punkty usługowe.
Z perspektywy gościa to atrakcyjna i funkcjonalna przestrzeń. Dla personelu sprzątającego oznacza jednak znacznie bardziej skomplikowane środowisko pracy.
Na dużej, otwartej powierzchni można wykorzystać urządzenia mechaniczne, które pozwalają szybko i wydajnie przeprowadzić sprzątanie. Gdy tę samą przestrzeń wypełnimy stolikami, fotelami, donicami, dekoracjami i innymi elementami wyposażenia, dostęp maszyny staje się ograniczony. Coraz większą część pracy trzeba wykonywać ręcznie.
Każdy dodatkowy mebel to kolejne powierzchnie do odkurzenia, przetarcia lub umycia, ale także przestrzeń pod nim i wokół niego.
Im większe nasycenie wnętrza wyposażeniem, tym bardziej pracochłonne i kosztowne staje się utrzymanie go w czystości.
Mebel wybierajmy również oczami osoby, która będzie go czyścić
Przy zakupie wyposażenia hotelowego zwraca się uwagę na design, trwałość, jakość wykonania, cenę oraz zgodność z koncepcją wnętrza. Do tej listy warto dopisać jeszcze jedno kryterium: łatwość utrzymania w czystości.
Prosta powierzchnia jest zazwyczaj łatwiejsza i szybsza do wyczyszczenia niż konstrukcja pełna zagłębień, ornamentów, przeszkleń czy trudno dostępnych połączeń różnych materiałów.
Dobrze widać to na przykładzie schodów. Stopnie wykonane z materiału twardego i prosta konstrukcja balustrady pozwalają stosunkowo sprawnie przeprowadzić serwis. Drewniane schody pokryte wykładziną, wyposażone w ozdobne, kute lub rzeźbione elementy wymagają już zupełnie innego nakładu pracy.
To, co dla projektanta jest atrakcyjnym detalem architektonicznym, dla personelu może oznaczać dodatkowe minuty pracy każdego dnia. Pomnożone przez 365 dni oraz wiele lat funkcjonowania obiektu zaczynają mieć wymierną wartość ekonomiczną.
Pięć rodzajów podłogi – pięć różnych problemów?
Szczególnie istotny jest wybór materiałów podłogowych.
W hotelach możemy spotkać obok siebie kamień naturalny, gres, płytki ceramiczne, drewno, panele, wykładziny elastyczne oraz dywanowe. Każdy z tych materiałów może wymagać odmiennej technologii pielęgnacji.
Jeżeli na stosunkowo niewielkiej powierzchni zastosujemy granit, marmur, ceramikę, panele i wykładzinę tekstylną, uzyskujemy ciekawy efekt wizualny, ale jednocześnie tworzymy kilka odrębnych stref technologicznych.
Personel musi wiedzieć, jakiego preparatu użyć, jakie dobrać stężenie i akcesoria oraz którą metodę zastosować. Potrzebne mogą być różne urządzenia, pady, szczotki czy środki chemiczne. Dochodzi czas na zmianę technologii i przygotowanie sprzętu.
W skrajnym przypadku niewłaściwy preparat lub metoda mogą doprowadzić do uszkodzenia powierzchni, której późniejsza renowacja będzie znacznie droższa niż samo sprzątanie.
Projektując wnętrze, warto więc analizować nie tylko cenę zakupu materiału, lecz również koszt jego pielęgnacji przez cały okres eksploatacji.
Kolor też wpływa na postrzeganie czystości
Nie istnieją oczywiście kolory, które brudzą się bardziej od innych. Istnieją jednak powierzchnie, na których zabrudzenia są zdecydowanie bardziej widoczne.
Na intensywnie użytkowanych ciągach komunikacyjnych bardzo jasne lub bardzo ciemne, jednolite i połyskujące powierzchnie mogą eksponować kurz, smugi, ślady obuwia czy krople wody.
W rezultacie podłoga może być regularnie sprzątana, a mimo to szybko sprawiać wrażenie zabrudzonej.
Dla hotelu ma to szczególne znaczenie. Gość nie analizuje technologii sprzątania – ocenia efekt. Jeżeli ślady pojawiają się kilkanaście minut po zakończeniu serwisu, konieczne może być częstsze wykonywanie prac bieżących.
W praktyce decyzja podjęta na etapie wyboru koloru i wykończenia powierzchni może więc zwiększyć częstotliwość sprzątania przez cały okres funkcjonowania hotelu.
Zakamarki – mały detal, duży koszt
Jednym z największych przeciwników efektywnego sprzątania są miejsca trudno dostępne.
Wąskie szczeliny pomiędzy meblami, przestrzenie przy ścianach, dekoracyjne konstrukcje oraz wyposażenie ustawione tak, że nie można swobodnie dostać się pod nie narzędziem, wydłużają czas pracy.
Dobrym przykładem jest hotelowe łóżko typu king size o wymiarach około 2 × 2 m, stojące na nóżkach o wysokości zaledwie 10 cm. Jak skutecznie i regularnie wyczyścić powierzchnię pod jego środkową częścią?
Problem jest banalny tylko pozornie. Jeśli personel nie może swobodnie dostać się do powierzchni, trzeba przesuwać ciężkie wyposażenie albo zaakceptować ograniczoną możliwość dokładnego sprzątania.
Projektowanie dostępności dla urządzeń i narzędzi czyszczących powinno więc zaczynać się już na etapie aranżacji.
Zaplecze housekeepingowe – niewidoczne dla gościa, kluczowe dla hotelu
Gość widzi piękny pokój, czystą łazienkę i uporządkowany korytarz. Nie widzi natomiast całego zaplecza logistycznego, dzięki któremu taki efekt jest możliwy.
Odpowiednia liczba i lokalizacja magazynków na materiały higieniczne, środki chemiczne, pościel, wózki, odkurzacze oraz pozostały sprzęt mają bezpośredni wpływ na organizację pracy.
Jeżeli magazyn znajduje się daleko od rewiru, pracownik zamiast sprzątać pokój pokonuje kolejne metry korytarza po brakujący materiał, ręczniki czy preparat.
Jednorazowo może być to kilka minut. W skali zmiany, miesiąca i całego roku są to godziny pracy przeznaczone na przemieszczanie się zamiast wykonywanie właściwej usługi.
Dlatego logistyka wewnętrzna jest jednym z elementów ekonomiki sprzątania.
To magazyn powinien pasować do wózka, a nie odwrotnie
Ciekawym przykładem błędnego myślenia projektowego jest dobór wózka hotelowego do wielkości magazynku lub szerokości drzwi.
Powinno być dokładnie odwrotnie.
Wózek należy skonfigurować odpowiednio do liczby obsługiwanych pokoi, ilości pościeli, ręczników, materiałów higienicznych, chemii, worków oraz innych produktów potrzebnych pracownikowi podczas realizacji rewiru.
Jeżeli z powodu zbyt małego magazynku trzeba wybrać niewystarczający wózek, personel będzie częściej wracał po materiały. Oszczędność kilku metrów powierzchni technicznej może więc przez wiele lat generować dodatkowe koszty pracy.
Projektując hotel, warto traktować zaplecze housekeepingowe jako część infrastruktury operacyjnej, a nie powierzchnię, którą można ograniczyć do minimum, ponieważ nie widzą jej goście.
Gniazdko i kran – detale, które decydują o efektywności
Podobne znaczenie ma dostęp do energii elektrycznej i wody.
W pokojach hotelowych gniazdek zwykle nie brakuje. W częściach wspólnych sytuacja może wyglądać inaczej. Tymczasem personel musi mieć możliwość wygodnego podłączenia odkurzacza, maszyny jednotarczowej, ekstraktora czy innych urządzeń.
Rozwój sprzętu akumulatorowego częściowo ogranicza ten problem, ale go nie eliminuje.
Jeszcze większe znaczenie mają właściwie rozmieszczone techniczne punkty poboru wody. Napełnianie wiadra lub zbiornika maszyny z baterii umywalkowej jest niewygodne, czasochłonne, a przy większych urządzeniach praktycznie niemożliwe. Może też prowadzić do uszkodzenia wyposażenia sanitarnego.
Dobrze zaplanowane ujęcia wody, odpływy i miejsca przygotowania roztworów roboczych zdecydowanie usprawniają organizację serwisu.
Czy projektant powinien konsultować się z housekeepingiem?
Zdecydowanie warto.
Osoba posiadająca praktyczne doświadczenie w profesjonalnym utrzymaniu czystości potrafi często dostrzec problemy, które na wizualizacji architektonicznej pozostają niewidoczne.
Czy maszyna przejedzie przez drzwi? Czy można nią zawrócić? Czy pod meblem zmieści się ssawa odkurzacza? Jak będzie czyszczona dekoracyjna ściana? Czy materiał jest odporny na intensywną eksploatację? Gdzie zostanie wylana brudna woda z automatu? Jak daleko znajduje się magazyn? Czy wózek housekeepingowy mieści się w windzie?
Odpowiedzi na takie pytania przed rozpoczęciem działalności hotelu są znacznie tańsze niż późniejsze przebudowy i wieloletnie ponoszenie dodatkowych kosztów pracy.
Złoty środek: design, komfort i łatwość utrzymania
Nie chodzi o to, aby wszystkie hotele projektować jako minimalistyczne przestrzenie podporządkowane wyłącznie szybkości sprzątania. Hotel musi mieć charakter, tworzyć atmosferę i odpowiadać oczekiwaniom swoich gości.
Szczególne wyzwanie stanowią obiekty zabytkowe, w których historyczna architektura, dekoracyjne schody, sztukaterie, naturalny kamień czy stare drewno są częścią wartości hotelu i nie można zastąpić ich rozwiązaniami wybranymi wyłącznie ze względu na łatwość pielęgnacji.
Potrzebny jest kompromis między estetyką, funkcjonalnością, trwałością i kosztami eksploatacyjnymi.
Dlatego o utrzymaniu czystości warto myśleć jeszcze zanim pojawi się pierwszy gość. Analiza projektu z perspektywy housekeepingowej może pomóc wyeliminować trudno dostępne miejsca, ograniczyć niepotrzebną liczbę technologii, właściwie rozmieścić zaplecze oraz dobrać wyposażenie przyjazne zarówno użytkownikom, jak i personelowi.
Bo ostatecznie hotel nie powinien być tylko efektowny w dniu otwarcia. Powinien być zaprojektowany tak, aby każdego dnia można było szybko, bezpiecznie i ekonomicznie przywrócić mu standard czystości, którego oczekują goście.








