Czy tak ciężko o dobrego pracownika, że firmy decydują się na zakup robotów?

Facebook
Twitter
LinkedIn
Pinterest
Pocket
WhatsApp
Roboty sprzątające

Jeszcze dekadę temu rozmowa o robotach sprzątających w kontekście profesjonalnego utrzymania czystości w biurowcach, galeriach handlowych czy halach produkcyjnych była traktowana raczej jako ciekawostka. Dziś autonomiczne maszyny do czyszczenia podłóg stają się realną alternatywą dla pracy ludzkiej, a firmy takie jak, obecna również na polskim rynku firma Tennant ogłasza, że w tym roku sprzedała dziesięciotysięczną maszynę autonomiczną. To nie tylko liczba, to sygnał, że rynek przeszedł punkt krytyczny, a roboty stają się integralną częścią usług facility management.

Problem niedoboru pracowników, ale nie tylko

Najprostsza odpowiedź na pytanie, dlaczego firmy inwestują w roboty, brzmi: brakuje ludzi do pracy. Rzeczywiście, dane z polskiego rynku pokazują, że sektor sprzątania od lat zmaga się z wysoką rotacją i trudnościami rekrutacyjnymi. Praca fizyczna, wykonywana w nienormowanych godzinach, często postrzegana jako niskoprestiżowa, nie przyciąga już kandydatów w takim stopniu jak dawniej. Jak zaznacza Wojciech Kołakowski z firmy szkoleniowej Clean Mode i wiceprezes PIGC, zmieniające się aspiracje pracowników, szczególnie młodszych pokoleń, sprawiają, że coraz mniej osób jest skłonnych podjąć zatrudnienie w charakterze „zwykłego sprzątacza”.

Ale to tylko część obrazu. Kluczowe jest zrozumienie, że branża sprzątająca, podobnie jak inne sektory, wchodzi w fazę transformacji. Firmy nie szukają już wyłącznie „rąk do pracy”, lecz ludzi, którzy potrafią obsługiwać technologię, analizować wyniki, prowadzić kontrolę jakości i komunikować się z klientem. Innymi słowy: zamiast mnożyć liczbę osób wykonujących te same czynności, dąży się do zatrudniania mniejszej, ale bardziej wykwalifikowanej kadry lub takiej, którą da się właściwie edukować przy użyciu nowoczesnych narzędzi stworzonych do tego celu.

Ludzie chcą się rozwijać

Na rynku pracy coraz częściej słyszymy głosy, że osoby z doświadczeniem w sprzątaniu poszukują ścieżek rozwoju, chcą zostać brygadzistami, kontrolerami jakości, specjalistami ds. BHP czy operatorami zaawansowanych maszyn czyszczących. To naturalny trend: w świecie, gdzie technologie są powszechnie dostępne, praca czysto fizyczna, bez perspektyw, przestaje być atrakcyjna.

Właśnie dlatego rekrutacja do prostych zadań staje się coraz trudniejsza. Kandydaci nie odrzucają całej branży, ale konkretne stanowiska, które nie oferują możliwości awansu ani rozwoju kompetencji. W efekcie firmy muszą odpowiedzieć na dwa pytania: jak zatrzymać i rozwijać pracowników, którzy już są, oraz jak zastąpić wakaty, których nie da się obsadzić?

Roboty jako naturalne uzupełnienie

Odpowiedzią stają się roboty, i to nie tylko w sensie dosłownym. Mówimy o autonomicznych maszynach, które zamiast ludzi przejmują najbardziej monotonne, powtarzalne i fizycznie obciążające zadania. Zamiast liczyć „roboczogodziny”, firmy zaczynają mówić językiem „metrów kwadratowych”, robot może w sposób ciągły czyścić posadzki, a pracownik zostaje przesunięty do zadań wymagających oceny jakości, kontaktu z klientem czy obsługi nietypowych sytuacji.

Na polskim rynku przykładami są wdrożenia w centrach logistycznych czy na lotniskach, gdzie maszyny autonomiczne wielu producentów stają się stałym elementem krajobrazu. Robot nie zastępuje człowieka w całości, ale przejmuje tę część pracy, której ludzie po prostu nie chcą już wykonywać.

Branża poszukuje specjalistów

Wbrew prostemu wyjaśnieniu „brakuje pracowników, więc kupujemy roboty”, należy podkreślić kontr-tezę: branża sprzątająca poszukuje coraz bardziej wykwalifikowanych specjalistów.

Nowoczesny kontrakt z dużym klientem nie opiera się wyłącznie na liczbie osób na zmianie, ale na jakości cyfrowego raportowania, zgodności z normami ESG, bezpieczeństwie danych czy zgodności chemii z przepisami REACH i BPR. To wymaga pracowników, którzy rozumieją regulacje, potrafią obsługiwać aplikacje mobilne (np. do raportowania wyników kontroli),  a także potrafią efektywnie zarządzać czasem pracy i relacjami z klientami.

Polska perspektywa

Polska branża cleaningowa, będąc wciąż rynkiem bardzo konkurencyjnym cenowo, odczuwa szczególnie mocno presję braku rąk do pracy. Wielu wykonawców bazowało latami na taniej sile roboczej, w dużej mierze pracownikach migrujących z Ukrainy czy Azji. Jednak realia się zmieniają, koszty pracy rosną, a dostępność taniej kadry drastycznie spada.

W tym kontekście wprowadzenie robotów staje się nie tylko rozwiązaniem technologicznym, ale wręcz warunkiem utrzymania rentowności kontraktów. Firmy, które potrafią zintegrować technologię z procesami zarządzania personelem, zyskują przewagę konkurencyjną: potrafią oferować klientowi wysoką jakość przy stabilnym koszcie, a jednocześnie rozwijać pracowników w kierunku bardziej wartościowych ról.

Przyszłość: symbioza ludzi i robotów

Czy roboty wyprą ludzi z branży sprzątającej? W świetle powyższych analiz, nie. Raczej ukształtują nowy podział ról.

  • Roboty przejmą prace monotonne, powtarzalne, niskoprestiżowe, trudne do obsadzenia.
  • Ludzie zostaną operatorami technologii, specjalistami ds. jakości, trenerami, kontrolerami, partnerami klienta.

To nie rezygnacja z pracownika, lecz jego transformacja. Firmy dostarczające maszyny autonomiczne są katalizatorami tej zmiany, dostarczając sprzęt i rozwiązania, które umożliwiają nowe podejście: od liczenia roboczogodzin do zarządzania efektywnością w metrach kwadratowych.

Podsumowanie

Odpowiadając na pytanie postawione w tytule: tak, o dobrego pracownika jest dziś bardzo trudno, ale nie dlatego, że ludzie nie chcą pracować, raczej dlatego, że chcą pracować i być traktowanymi inaczej. Chcą rozwijać się, awansować, pracować w bardziej prestiżowych i nowoczesnych rolach. To naturalne, że w tym samym czasie rozwój technologii i dostępność robotów sprawiają, że firmy sprzątające przesuwają granice swojej działalności.

Polski rynek, choć konserwatywny i wrażliwy cenowo, stoi przed koniecznością szybkiego przystosowania się do tych trendów. Ci, którzy to zrobią, będą wygrywać nie tylko kontrakty, ale i długofalową lojalność klientów.

Facebook
Twitter
LinkedIn
Pinterest
Pocket
WhatsApp

Zapisz się na newsletter

Nigdy nie przegap żadnych ważnych wiadomości. Poinformujemy Cię o nowym wydaniu magazynu Forum Czystości. Zapisz się już teraz!