Wykładziny obiektowe w dobie pandemii

Facebook
Twitter
LinkedIn
Pinterest
Pocket
WhatsApp

Minął rok, od kiedy świat, w tym również nasz kraj, walczy z pandemią, która zmieniła większość procedur również w naszej branży. Czas ten pokazuje, jak bardzo firmy usługowe rozszerzyły usługi w zakresie nie tylko czyszczenia, ale głównie procedur dezynfekcji. Pokazał też, jak słabo jesteśmy przygotowani nie tylko na zagrożenia, ale również jak niewystarczającą wiedzę mamy na temat materiałów wykończeniowych stosowanych obecnie w budownictwie…

Wiele firm usługowych przyznaje się do zamiany podstawowego czyszczenia na proces dezynfekcji – tak było w pierwszym półroczu ostatniego roku. To wszystko pokazało brak wiedzy w dziedzinie czystościowej, gdzie pomija się najważniejszą procedurę mycia na rzecz samej dezynfekcji. W mediach można było zobaczyć, jak jedną ścierką wykonuje się dezynfekcję kliku różnych powierzchni, w dodatku nieodpowiednio dobraną w ogólnie przyjętym systemie kolorystycznym.
Szkolenia online, które również organizowałem, w znacznym stopniu poszerzają wiedzę użytkowników i dzięki temu eliminują różne błędy. Nie dotyczy o jednak wszystkich szkoleń, dlatego zachęcam praktyków do korzystania ze szkoleń branżowych.

W tym artykule przekażę kilka podstawowych informacji na temat wykładzin i wybranych substancji chemicznych oraz podpowiem, jak najbezpieczniej wykonać procedurę czyszczenia i dezynfekcji.

To warto wiedzieć

Wykładziny PCV (od homogenicznych do heterogenicznych, również z fabrycznymi zabezpieczeniami na bazie poliuretanu) to grupa najbardziej popularnych wykładzin elastycznych stosowanych w obiektach publicznych, takich jak szpitale, przedszkola, szkoły i uczelnie. W tych obiektach widzimy największą skalę uszkodzeń wskutek użycia dezynfekcji na bazie substancji chlorowych, które np. WHO rekomenduje na oficjalnej stronie jako formę walki substancją chemiczną z pandemią na dużych obszarach. Większość producentów wykładzin elastycznych udziela informacji w karcie technicznej na temat wytrzymałości oraz ograniczeń chemicznych, które dotyczą powierzchni takiej wykładziny.

Wykładziny typu PCV z warstwami PUR (poliuretan) to grupa, która jest najbardziej podatna na uszkodzenia oraz odbarwienia po użyciu chemii na bazie chloru. Czyszczenia gruntowne tych wykładzin również mają ograniczenia co do pH środka chemicznego i nie powinny przekraczać wartości 10. Ogromne zapotrzebowanie na środki dezynfekcyjne uruchomiło produkcję tych preparatów głównie na bazie alkoholi – i tu etanol stał się główną substancją biobójczą w wersji gotowej do użycia. Należy pamiętać o wysokiej koncentracji tej substancji czynnej, która też może być agresywna np. w odniesieniu do tworzyw termoplastycznych, takich jak szkło akrylowe, oraz niszczy powłoki polimerowe stosowane na wykładzinach typu PCV homogeniczne. Zmatowienie pleksi czy szkła akrylowego jest dowodem użycia takiej dezynfekcji w punktach handlowych i miejscach bezpośredniej obsługi klienta, które dziś są w taki sposób zabezpieczane, aby oddzielić nas i chronić od bezpośredniej transmisji wirusa. Zalecamy więc czyszczenie takich materiałów środkami, które tego komponentu na bazie alkoholu mają bardzo mało, lub stosujmy do dezynfekcji zamiennik na bazie czwartorzędowych soli amonowych. Dlaczego? Po pierwsze, ta grupa chemiczna w substancji biobójczej w określonym składzie nie powoduje uszkodzeń tworzyw termoplastycznych, a jest tak samo skuteczna jak inne substancje biobójcze do dezynfekcji. To cecha wytrzymałości każdej wykładziny, tworzyw sztucznych i metali, które mają swoje ograniczenia co do składu chemicznego wobec każdego środka czyszczącego lub dezynfekującego.

Warto wspomnieć o środkach na bazie mydeł, ponieważ w dobie pandemii one również mają do odegrania swoją rolę w walce z wirusem. Dlatego częstotliwość czyszczeń w tym okresie powinna być zwiększona w celu poprawy standardów bezpiecznych powierzchni, w tym podłóg. W przypadku wykładzin typu PCV zalecane jest czyszczenie środkami, które nie zostawiają resztek i nie powodują efektu odbicia w sytuacjach, kiedy mamy ich nadmiar. Dodatkowy film ochronny nie zawsze oznacza dobry wygląd po czyszczeniu. Technologie chemiczne, które oferujemy, podążają za takimi zmianami.
Jeśli mowa o wykładzinach zabezpieczonych polimerami, to technologie oparte na polimerach wodnorozpuszczalnych w środkach myjących będą wydłużały żywotność wcześniej zainstalowanych powłok, a w wielu przypadkach poprawią ich wygląd.
Należy wspomnieć również o tym, że PCV, które znaliśmy kiedyś w dwóch lub trzech wersjach, dziś jest dostępne w kolejnych rodzajach i typach, jak tkane, antypoślizgowe, strukturalne, antystatyczne, przewodzące, a nawet w klasyfikacji R 13.

Następna grupa wykładzin to linoleum oraz jego rodzaje stosowane w wykładzinach obiektowych lub wykończeniach mebli, również w naszej krajowej produkcji. Nazwa handlowa linoleum oferowanego przez firmę Forbo do zastosowań podłogowych to marmoleum. W ramach kolekcji marmoleum funkcjonują tak zwane podkolekcje rozróżniane wzorniczo. Są to Marbled, Solid, Linear oraz – w zależności od przeznaczenia lub dodatkowej funkcji – akustyczne, sportowe, rozpraszające ładunki statyczne i ścienne. Wersja sportowa przede wszystkim jest zabezpieczona specjalną hybrydową powłoką akrylowo-uretanową i utwardzona technologią UV. Dzięki tej powłoce linoleum sportowe nie wymaga dodatkowych zabezpieczeń, a w użytkowaniu warto zastosować środki czyszczące z normą antypoślizgową dla wykładzin sportowych, np. DIN 18032/2, aby uniknąć roszczeń w przypadkach zdarzeń, do jakich może dojść po użyciu środków nieposiadających żadnych norm.
Nazwa handlowa linoleum meblowego firmy Forbo to Furniture Linoleum. W tej grupie wyróżnia się zasadniczo Desktop, a jest to okładzina na wszelkiego rodzaju płaszczyzny, zwłaszcza robocze. Dodatkowo dostępna jest wersja, w której zamiast mączki drzewnej zastosowana jest mączka korkowa, a produkt ten ma nazwę Bulletin Board i jest przeznaczony do tablic ogłoszeniowych. Odmianę linoleum zabezpieczonego wykorzystują jako wykończenie producenci mebli. Wytrzymałość chemiczna tego materiału w skali pH wynosi od 5 do 10 i jest liczona indywidualnie w odniesieniu do wykładzin obiektowych i wykończenia mebli. Linoleum meblowe jest czułe na  związki chemiczne o działaniu stripującym oraz przedłużone działanie alkoholu, dlatego – pomimo zabezpieczeń lakierami akrylowymi utwardzonymi technologią UV – należy unikać tego typu dezynfektantów.
Linoleum w przeciwieństwie do PCV jest materiałem w 99% pochodzenia naturalnego, tak więc ma swoje zalety. Naturalny proces rozkładu w procesie utylizacji, pochłanianie i regulacja wilgotności nadają mu właściwości elektrostatyczne – najkrócej mówiąc, nie powodują gromadzenia ładunków, a materiał nie wydziela szkodliwych substancji jak inne typowe syntetyki. Niestety możemy uszkodzić ten materiał nieodpowiednim środkiem czyszczącym lub agresywnymi składnikami chemii biobójczej. Olej naturalny jest substancją wiążącą ten materiał, dlatego nie stosujemy tu chemii o wartości pH powyżej 10 i działaniu stripującym. Takie wykładziny również mają swoje fabryczne zabezpieczenia, a są to najczęściej akryl, uretan czy poliuretan. Linoleum w wersji zabezpieczonej fabrycznie lub w technologii z zakładaniem polimeru możemy również dezynfekować chemią na bazie czwartorzędowych soli amonowych (bezpieczne pH koncentratu od 7 do 10). Biorąc pod uwagę fakt konieczności rozcieńczania dezynfekcji, musimy pamiętać o przygotowaniu odpowiedniego roztworu oraz o czasie reakcji na powierzchni. Podobnie jak w przypadku sektora spożywczego musimy po reakcji przepłukać powierzchnie czystą wodą, o czym obecnie często zapominamy, gdyż mylimy środek z najczęściej stosowaną dezynfekcją na bazie alkoholu, która sama odparowuje i nie wymaga takiego procesu. Bardziej ekonomicznie zawsze wypadają produkty rozcieńczalne w wodzie z określoną substancją czynną. Warstwy polimerów połyskowych i matowych zabezpieczają linoleum czy marmoleum w taki sposób, aby chemia w postaci dodatkowych warstw ochronnych przejmowała obciążenia mechaniczne. Proces ten pozwala na odpowiedną procedurę mycia i pielęgnacji, gdzie środki z zawartością polimerów wodnorozpuszczalnych w wyniku procesu polerowania łączą się z powłokami ochronnymi zainstalowanymi wcześniej na takiej wykładzinie, a ich wytrzymałość automatycznie wzrasta.

Kolejna grupa wykładzin to kauczuk i jego rodzaje – od gładkich czy strukturalnych po wersje z poliuretanem. Wykładzina, której najważniejszą cechą i zaletą jest antypoślizgowość, zawiera jednak składniki reagujące z rozpuszczalnikami. Tak więc jest to kolejny rodzaj wykładziny, która wykazuje wrażliwość na chemię powyżej pH 10, a środki na bazie chloru również powodują w wielu przypadkach nieodwracalne uszkodzenia struktury. Producent zaleca w wypadku tej wykładziny dosyć szeroką grupę środków możliwych do zastosowania, ale wyklucza użycie chemii wysokozasadowej, chemii na bazie rozpuszczalników oraz na bazie chloru. Kauczuk na posadzce może wykazywać aktywność wobec promieni UV, co w efekcie powoduje jego uszkodzenie.

Żywice epoksydowe, akrylowe, poliuretanowe oraz metakrylaty to materiały mocno odporne chemicznie, ale również wrażliwe na chlor, aceton i inne substancje. Metale kolorowe oraz stale nierdzewne nie muszą mieć bezpośredniego kontaktu ze środkiem na bazie chloru, aby pojawiły się na nich korozja czy nieodwracalne odbarwienia. Wystarczą same opary przy stosowaniu na posadzce lub podczas używania środka do dezynfekcji toalet i urządzeń wc. Są to szkody łatwe do zauważenia również w dobie pandemii jako konsekwencje błędów technologicznych w procesach dezynfekcji. Większość administratorów oraz właścicieli dostrzega te szkody na materiałach wykończeniowych w swoich budynkach i zaczyna szukać alternatywnych rozwiązań, dzięki czemu w ostatnich miesiącach wzrosło zapotrzebowanie na dezynfekcję poprzez zamgławianie, ozonowanie i inne techniki, wymagające zastosowania bezpieczniejszych substancji biobójczych niż np. chlorowce. Jeszcze długo dezynfekcja na bazie czwartorzędowych soli oraz amin będzie tą grupą bardzo bezpieczną w porównaniu z chlorowcami i aldehydami ze względów na niską ingerencję w strukturę takich materiałów jak tworzywa sztuczne i metale, a co najważniejsze – z powodu mniejszego wpływu na nasze zdrowie.

Najpierw rozpoznanie, potem działanie

Pomimo zatrzymania i zamrożenia działalności gospodarczej w wielu sektorach naszego rynku to spowolnienie najmniej dotyka sektor przemysłowy, a w tych obiektach bardzo często spotkamy wszystkie materiały wymienione w tym artykule.
Apeluję więc, aby w takich miejscach najpierw przeprowadzić audyt dotyczący posadzek, w tym powierzchni przeznaczonych do czyszczenia czy dezynfekcji, oraz zapoznać się z dokumentacją techniczną tych wszystkich materiałów. W efekcie końcowym będzie o wiele łatwiej dobrać technologię i rodzaj czyszczenia, bardzo często zakończonego dezynfekcją, które wcale nie muszą powodować szkody oraz zniszczeń, wymagających następnie ponoszenia kosztów.

Najpierw warto przeprowadzić audyt dotyczący posadzek, w tym powierzchni przeznaczonych do czyszczenia czy dezynfekcji, oraz zapoznać się z dokumentacją techniczną tych wszystkich materiałów. W efekcie końcowym będzie o wiele łatwiej dobrać technologię i rodzaj czyszczenia

Autor

  • Jacek Szargan

    Application & Service Engineer. W branży pracuje od 2001 roku, doświadczenie zdobył pracując w dystrybucji oraz dla producenta chemii profesjonalnej Buzil Werk Wagner GmbH & Co.

    View all posts
Facebook
Twitter
LinkedIn
Pinterest
Pocket
WhatsApp

Zapisz się na newsletter

Nigdy nie przegap żadnych ważnych wiadomości. Poinformujemy Cię o nowym wydaniu magazynu Forum Czystości. Zapisz się już teraz!